Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Evasive
Administrator
Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 5048
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from the darkness.
|
Wysłany: Pon 14:08, 20 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
'- Jeśli te cechy reguluja geny, być może znamy już odpowiedż na moje pytanie.
- Dwadzieście cztery pary...- szepnął do siebie Edward.
- Nie możecie mieć pewności.
- Nie - pocieszył mnie Edward - ale to interesujące.
- Tak, po propstu fascynujące - burknąłem z przekąsem.
Jakby na potwierdzenie moich słów, w tym samym momencie Bella zachrapała.'
 
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Evasive dnia Pon 14:08, 20 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
... |
|
Powrót do góry |
|
 |
wika55
Nomad
Dołączył: 09 Lip 2009
Posty: 1405
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 18:55, 20 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
- No coż.. jeśli nie chcę Ci się spać..
Boże Święty, pomyślałam.
- Jeśli nie chce mi się spać, to co?
Zachichotał.
- To na co miałabyś ochotę?'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
ciurlikowa
Nowonarodzony
Dołączył: 10 Lip 2009
Posty: 318
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam, gdzie diabeł mówi dobranoc.
|
Wysłany: Pon 20:43, 20 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
długi, ale nie lubię go skracać..
"Jacob, kiedy tylko zorientowałem się, że ją kocham, zrozumiałem, że są jedynie cztery możliwości. Po pierwsze, i to według mnie byłoby dla Belli najlepsze, mogłaby tak za mną nie szaleć - wtedy mogłaby się we mnie łatwo odkochać i żyć dalej, jak gdyby nigdy nic.
Pogodziłbym się z tym, chociaż moich uczuć do niej by to nie zmieniło. Masz mnie za... za coś w rodzaju żyjącego posągu. Myślisz, że obce mi są ludzkie emocje. To nieprawda. Nasze uczucia są silne i trwałe, i bardzo rzadko doświadczamy jakichś uczuciowych rewolucji. Kiedy jednak się nam przydarzają, tak jak mnie, kiedy poznałem Bellę, zmieniamy się na dobre. Nie ma dla mnie odwrotu...
Druga opcja, na którą z początku postawiłem, polegała na tym, żeby towarzyszyć Belli do końca jej ludzkiego życia. Nie było to dla niej korzystne rozwiązanie, bo, po co miała marnować życie z kimś, kto nie mógł dać jej tego, co drugi człowiek, ale najłatwiej było mi się do niego dostosować. Planowałem skończyć jakoś ze sobą zaraz po jej śmierci. Te sześćdziesiąt, siedemdziesiąt lat to, w moim odczuciu, nie było wcale tak dużo. Ale potem okazało się, że Bella nie ma szans przeżyć tyle przy moim boku. Wszystko, co mogło pójść źle, poszło źle. Albo przynajmniej dało o sobie znać, żebyśmy drżeli z niepokoju, czy lada moment nam się nie przytrafi. Zadając się z Bella, narażałem ją na zbyt wielkie ryzyko.
I tak zdecydowałem się usunąć z jej świata, co, jak dobrze wiesz, było z mojej strony niewybaczalnym błędem. Miałem nadzieję, że nie wcielam w życie planu C, tylko wracam do wersji A, ale się przeliczyłem. Mało brakowało, a oboje przypłacilibyśmy mój wybór życiem.
Cóż mi więc pozostało prócz ostatniej, czwartej opcji? Tego chce Bella, a przynajmniej wydaje jej się, że tego właśnie chce. Staram się wszystko opóźniać, żeby miała jak najwięcej czasu do namysłu, ale jest bardzo... bardzo uparta. Znasz ją. Będę szczęściarzem, jeśli uda mi się to odwlec o następne kilka miesięcy. Bella boi się obsesyjnie, że się starzeje, a we wrześniu ma urodziny..."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Odmienna
Członek klanu Denali
Dołączył: 12 Lip 2009
Posty: 2173
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from anywhere you want me to see
|
Wysłany: Pon 21:07, 20 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Dwa świry pomiędzy tymi, co już od dawna byli szaleńcami
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Rogogon
Straż przyboczna Volturi
Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 5624
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from dungeons with love... ;)
|
Wysłany: Wto 9:54, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
-Nie o to chodzi – szepnęłam. – Nie jestem tam już mile widziana.
-Co się stało? Przejechałaś komuś kota? – spytał żartobliwym tonem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Odmienna
Członek klanu Denali
Dołączył: 12 Lip 2009
Posty: 2173
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from anywhere you want me to see
|
Wysłany: Wto 11:43, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Już niemal sto lat Edward nie może znaleźć dla siebie towarzyszki życia. – Dziewczyna dotknęła mojego policzka lodowatymi palcami. – Teraz pojawiłaś się ty. Tylko my, którzy znamy go od tylu lat, jesteśmy w stanie dostrzec, jak wielka zaszła w nim zmiana. Czy sądzisz, że któreś z nas byłoby zdolne spojrzeć mu w oczy, gdyby przez następne sto lat miał być pogrążony w żałobie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Evasive
Administrator
Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 5048
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from the darkness.
|
Wysłany: Wto 12:16, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
'- Czy ty mnie kochasz?
- alez oczywiście, że cię kocham. Przeciez wiesz.
- Więc dlaczego chcesz się wymknąć po kiryjomu do Vegas i wziąć ślub, nie zapraszając mnie na tę uroczystość?'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Odmienna
Członek klanu Denali
Dołączył: 12 Lip 2009
Posty: 2173
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from anywhere you want me to see
|
Wysłany: Wto 16:52, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Tak, to byłoby do mnie podobne - własną niezdarnością doprowadzić do katastrofy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Rogogon
Straż przyboczna Volturi
Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 5624
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from dungeons with love... ;)
|
Wysłany: Wto 16:58, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
"Jak on na nią patrzył! Jak ozdrowiały ślepiec, który zobaczył śłońce! Jak kolekcjoner sztuki, który odkrył nieznany światu szkic da Vinci! Jak młoda matka przygladająca się noworodkowi!"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Evasive
Administrator
Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 5048
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from the darkness.
|
Wysłany: Wto 18:27, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
'Ciekawe, pomyślałem, czy gdybym wpakował sobie kulke w łeb tobym się zabił czy tylko musiałbym potem pół dnia skrobać ściany?'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
carmenkaa
Nowonarodzony
Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 353
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 19:52, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
"Chcę, żeby wszystko było jak należy. Proszę, błagam, nie zapominaj, że już się zgodziłaś, więc tego nie popsuj. To dla mnie bardzo ważne.
- Nie, tylko nie to - jęknęłam.
- Bądź grzeczna - rozkazał.
Wzięłam głęboki oddech.
-Izabello Swan?
Spojrzał na mnie spoza zasłony swoich nienaturalnie długich rzęs. Jego złote oczy przepełniała czułość, ale jednocześnie udawało mu się świdrować mnie wzrokiem.
-Przyrzekam kochać cię przez całą wieczność - każdego dnia wieczności z osobna. Czy wyjdziesz za mnie?
....
-Tak.
-Dziękuje.
Wziął mnie za rękę i pocałował każdy z opuszków moich palców, a potem należący od teraz do mnie pierścionek. "
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Evasive
Administrator
Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 5048
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from the darkness.
|
Wysłany: Wto 20:10, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
'Aby nie wracać myślami do bolesnych wspomnień, skupiłam się na tym, jakby tu zaszaleć. Narażanie się na ryzyko w Forks wymagało z mojego punktu widzenia dużej kreatywności i obawiałam się nieco, że nie należę do osób obdarzonych dostateczni bogatą wyobraźnią, ale nie poddawałam się - bardzo mi na tym zależało.'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
ciurlikowa
Nowonarodzony
Dołączył: 10 Lip 2009
Posty: 318
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam, gdzie diabeł mówi dobranoc.
|
Wysłany: Wto 21:03, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Evasive napisał: | 'Ciekawe, pomyślałem, czy gdybym wpakował sobie kulke w łeb tobym się zabił czy tylko musiałbym potem pół dnia skrobać ściany?' |
uwielbiam tten
"- Jak to przyjęła? - spytała go z troską.
- Bardzo źle - odparł.
(...)
- Nigdy... - zaczął Charlie nieśmiało - nigdy nie czułem się taki bezradny. Ten pierwszy tydzień... Myślałem już, że trzeba będzie zamknąć ją w szpitalu. Nie chciała jeść, nie chciała pić, nie chciała ruszyć się z łóżka. Doktor Grenady straszył mnie, że to katatonia, ale nie pozwoliłem mu się do niej zbliżyć. Bałem się, że ją tylko wystraszy.
- Ale wyszła z tego?
- Poprosiłem Renee, żeby wzięła małą do siebie na Florydę. Gdyby Bella miała jednak być hospitalizowana, gdyby trzeba było podpisać zgodę na jakąś kurację... nie chciałem, żeby to na mnie spoczęła cała odpowiedzialność. Poza tym liczyłem, że obecność matki jakoś na nią wpłynie, pozytywnie. Nic z tego. Kiedy zaczęliśmy ją pakować, wpadła w furię! Cóż, przynajmniej nareszcie wstała, ale nigdy wcześniej nie widziałem jej tak zagniewanej. Zawsze była takim spokojnym dzieckiem, a tu nagle... Wyrywała nam ubrania, gryzła nas i drapała, krzyczała, że nigdzie nie pojedzie. W końcu wybuchła płaczem. Mieliśmy nadzieję, że to kryzys punkt zwrotny. Nie spieraliśmy się z nią, pozwoliliśmy jej zostać - wszystko, byle tylko znowu nie popadła w otępienie. I z początku wydawało się, że wyzdrowiała...
(...)
- Ale tylko z początku? - podchwyciła Alice.
- Wróciła do szkoły i do pracy, jadła, spała, odrabiała lekcje, od powiadała grzecznie na zadawane jej pytania, ale nic poza tym. Była taka... pusta. Oczy miała jak lalka - martwe. I te wszystkie drobiazgi... Przestała słuchać muzyki - znalazłem w śmieciach jej płyty CD, połamane. Przestała czytać, chyba, że coś było zadane do szkoły. Kiedy włączyło się telewizor, wychodziła z pokoju. Sama tez go sobie nie włączała. Wreszcie wydedukowałem, co jest grane - unikała wszystkiego, co przypominało jej... twojego brata. Ach… Nie wiedziałem, jak ją zagadnąć. Bałem się, że jeśli powiem cos nie tak będzie jeszcze gorzej - czasem wspominałem o czymś niewinnym i już się wzdrygała. Sama z siebie nie mówiła nic. Nic a nic. Odpowiadała tylko na pytania. I jeszcze zrezygnowała rzecz jasna z wszelkich kontaktów towarzyskich. Jeśli znajomi dzwonili nie podchodziła do telefonu, a później nic oddzwaniała. Nic dziwnego że po kilku tygodniach przestali próbować... Alice, czułem się, jakbym trafił do „Nocy żywych trupów”. Ciągle mam w uszach jej krzyki…
Co noc krzyczała przez sen."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
Evasive
Administrator
Dołączył: 07 Lip 2009
Posty: 5048
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from the darkness.
|
Wysłany: Wto 21:08, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
'Nie mart wię niedługo wrócę, żebś się za bardzo nie stęskniła. Zaopiekuj sie moim sercem - zostawiłem je przy tobie.'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
liryka
Zły wampir
Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 1076
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 21:10, 21 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Evasive napisał: | 'Nie mart wię niedługo wrócę, żebś się za bardzo nie stęskniła. Zaopiekuj sie moim sercem - zostawiłem je przy tobie.'  |
uwielbiammm
cholerny romantyk z tego Edwardaa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
... |
|
Powrót do góry |
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni 1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 26, 27, 28 Następny
Strona 13 z 28
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|